Kolejny fragment książki ZMIANA

Kolejny fragment książki ZMIANA:

Wrzesień 2014
Myślałam, że byłam w tunelu bez wyjścia, nie było żadnego światełka, które daje ostatnią nadzieję. Latałam do Londynu. W samolocie płakałam, często zabierałam ciemne okulary. Podczas lotu słuchałam muzyki smutnej i melancholijnej, na żadną inną nie miałam ochoty. Czasem nawet wizualizowałam sobie wypadek samolotowy, nie bałam się już śmierci jak kiedyś. Pomyślałam, że nikomu nie byłoby mnie szkoda. Na pewno szkoda byłoby innych pasażerów, którzy pragną żyć i akurat pechowo lecieli ze mną na pokładzie. Z drugiej strony – jak można myśleć w ten sposób? Co ci obcy ludzie są winni tego, że mi jest wszystko jedno?
…………………
Można mieć wszystko, ale co to „wszystko” znaczy? Czy materialne rzeczy są w stanie zaspokoić człowieka? Według mnie nie. Nie można w pełni cieszyć się pięknym domem, gdy jest się w nim samemu. Wspaniałe ubrania nie mają wartości, jeśli nikomu nie można się w nich pokazać. Fajna praca też nie cieszy, jeśli po powrocie do domu nie ma się komu o niej opowiedzieć. Najważniejszego nie da się kupić: miłości, zdrowia, przyjaźni i szacunku.
…………………..
Potrzebuję prawdziwej obecności i zrozumienia, a nie popędzania, „naprawiania” mnie jak pralki, zepsutego sprzętu, który zaraz po naprawie zacznie działać jak nowy albo oczekiwania, że jak pozytywka nakręcę się i zadziałam.

Ciąg dalszy http://www.izabelaolchowiczmarcinkiewicz.pl/ Amazon, Allegro, Empik i inne księgarnie internetowe.

Comments Disabled